Przejdź do głównej treści
PL PLN
Darmowa dostawa zamówień od 199 zł
Otwórz wyszukiwarkę
Szukaj
Zamknij wyszukiwarkę Wyczyść Szukaj
Produkty w koszyku: 0. Zobacz szczegóły
Twój koszyk jest pusty

Pieczona dynia Hokkaido z suszonymi pomidorami

Kolorowa, prosta i efektowna przystawka — świetna zarówno na ciepło, jak i na zimno. Dynia Hokkaido jest bardzo wygodna do takiej przystawki. Nie trzeba jej obierać — skórka po upieczeniu mięknie i jest jadalna. Dobrze się piecze — zachowuje kształt, a brzegi ładnie się karmelizują. Ma słodki, lekko orzechowy smak, który dobrze pasuje do suszonych pomidorów.

Pieczona dynia Hokkaido z suszonymi pomidorami

Ze względu na swoje walory barwne (intensywnie pomarańczowy kolor) przystawka z pieczonej dyni wygląda efektownie. Dynia Hokkaido jest mniej wodnista niż niektóre inne odmiany, dlatego po upieczeniu nie robi się papkowata. Przekonaj się jakie to łatwe.

A jakie smaczne!

Składniki

  • 1 mała dynia Hokkaido

  • 6–8 suszonych pomidorów w oleju

  • 1–2 ząbki czosnku

  • 2 łyżki oliwy

  • 1/4 łyżeczki wędzonej papryki (stosowaliśmy ostrą, ale może być słodka wg uznania)

  • sól i pieprz 

  • garść rukoli lub świeżego szpinaku

  • garść pestek dyni (opcjonalnie)

  • opcjonalnie: świeża bazylia lub natka pietruszki

  • opcjonalnie: 1 łyżeczka miodu i odrobina soku z cytryny

Przygotowanie

  1. Piekarnik rozgrzej do 200°C (góra-dół).

  2. Dynię umyj, przekrój na pół i usuń pestki. Nie trzeba jej obierać. Pokrój w cienkie łódeczki lub większą kostkę.

  3. Wymieszaj dynię z oliwą, przeciśniętym czosnkiem, papryką, solą i pieprzem.

  4. Rozłóż na blasze wyłożonej papierem i piecz około 25–30 minut, aż dynia będzie miękka i lekko przypieczona.

  5. Pod koniec pieczenia dodaj pokrojone suszone pomidory albo dorzuć je już po upieczeniu, żeby zachowały intensywny smak.

  6. Na talerzu ułóż rukolę, następnie ciepłą dynię i suszone pomidory. Dla efektu opcjonalnie posyp pestkami dyni.

  7. Całość możesz skropić miodem wymieszanym z sokiem z cytryny i odrobiną oliwy.

Smacznego od Biowskiego!